Dwa hity Parku Narodowego Banff

 

Park Narodowy Banff ma do zaoferowania naprawdę wiele. Ostatni wpis kończący serię moich przygód w Banff chciałam poświęcić największym hitom parku: Johnston Canyon oraz Moraine Lake. Oba cuda natury podziwiałam z Kasy i jej pociesznym psem - Cello - prawdziwym psem górskim.

Read More 4 Comments

Cud wielkanocny w Pemberton

 

 

Historia lubi się powtarzać. Pamiętasz moją ostatnią niedzielę w Banff? W Whistler "ostatnia niedziela" jest wyjątkowa, ponieważ wypada w Wielkanoc, którą postanowiłam spędzić w Pemberton.

Read More 1 Comments

Joffre Lakes w Pemberton

 

Przedostatni dzień wolny w Whistler. Rozpacz z powodu porannej ulewy osiągnęła niemal punkt krytyczny. Nagle rozpogodziło się. Szybka wiadomość do Laury i jeszcze szybsza decyzja: jedziemy do Joffre Lakes! Trzech jezior w Parku Prowincjonalnym oddalonym o jakieś trzydzieści kilometrów od Pemberton.

Read More 0 Comments

Jezioro bum i łysa góra

 

 

Moja przygoda w Kanadzie dobiega powoli końca. Obiecałam sobie, że zanim wyjadę, opowiem Ci o wszystkich swoich podróżach w Kanadzie. Przed Tobą szybka wycieczka do jeziora Boom położonego na zachód od Banff oraz na szczyt Mount Baldy, góry znajdującej się  w dolinie rzeki Kananaskis.

Read More 0 Comments

Dinozaury w Albercie

 

Na fejsbuku zobaczyłam zdjęcie istnego cudu natury. Wyglądało jak pustynny kraobraz Nevady i Utah. W opisie znalazłam informację, że zdjęcie pochodzi z Drumheller - miasteczka położonego w Albercie. Mieszkając jeszcze w Banff stwierdziłam: muszę to zobaczyć! No to pojechaliśmy z Masonem.

Read More 0 Comments

Pierwszy raz w Kolumbii Brytyjskiej

Jeśli myślisz, że po raz pierwszy zobaczyłam Kolumbię Brytyjską, kiedy przyjechałam do Whistler - mylisz się. Pewnego lipcowego poranka zdecydowaliśmy z Jamesem, z którym niejeden kilometr pokonałam w górach, pojechać do jednego z piękniejszych parków narodowych w Kanadzie - Yoho. Po około pół godziny jazdy z Banff w stronę Vancouver, zachwycona zobaczyłam znak: Witamy w Kolumbii Brytyjskiej.

Read More 0 Comments

Bowen Island - wyspa w cieśninie Howe

 

 

Dotarło do mnie, że jeszcze tylko miesiąc i wyjeżdżam z Kanady. Chcę maksymalnie wykorzystać ten czas i po szybkich poszukaniach ciekawych miejsc w pobliżu, znalazłam Bowen Island - wyspę, o której wszyscy słyszeli, ale której nikt nie widział.

Read More 1 Comments

Calgary - miasto cowboyów

 

 

Moim pierwszym miastem, które zobaczyłam w Kanadzie, było Calgary - stolica prowincji Alberta. To tu wszystko się zaczęło.

 

Read More 0 Comments

Tęczowe jezioro zimą

 

 

Mam taką małą słabostkę: rzadko oglądam dwa razy ten sam film, czytam tę samą książkę i odwiedzam to samo miejsce. Oglądane te same jeziora zimą to jednak zupełnie inna bajka.

 

Read More 0 Comments

Jeziora Whistler zimą

 

 

 

Rozgadałam się o Vancouver, a ty pewnie zastanawiasz się: gdzie ten kanadyjski śnieg? W Whistler - odpowiadam.

 

Read More 0 Comments

Stanley Park i oceanarium

 

 

 

Przez ostatni miesiąc co tydzień byłam w Vancouver. Przebywam tu częściej niż planowałam i chyba nawet zaczyna mi się podobać...

Read More 0 Comments

Szalona Meksykanka i Vancouver

 

 

Whistler to miejsce do weekendowych wypadów zmęczonych miejskim zgiełkiem mieszkańców pobliskiej metropolii. Pewien mieszkaniec Vancouver zadzwonił do mnie z nowiną, że wpada do Whistler i...potrzebuje mojej pomocy.

 

Read More 1 Comments

Mój pierwszy wielki szczyt - Grotto Moutain

 

 

Zimą wielkie szczyty są dla mnie niedostępne. Na otarcie łez pooglądam zdjęcia i powspominam jak to było być ponad chmurami w Górach Skalistych.

 

Read More 1 Comments

Wędrówki samemu vs z kimś

 

 

 

Victoria tak mnie wymęczyła, że kolejne dwa wolne dni prawie przeleżałam w łóżku. Prawie.

 

Read More 0 Comments

Victoria na partyzantkę. Część druga

 

 

CZĘŚĆ PIERWSZA

 

Późno w nocy napruci piwem ja, mój host i jego współlokatorzy poszliśmy spać. Rano o siódmej miała być pobudka i wejście na górę. Umówiłam się z Andrew - współlokatorem Derka - na zwiedzanie Victorii. 

 

 

Read More 0 Comments

Victoria na partyzantkę. Część pierwsza

 

 

Po śniegowej przygodzie w górach, stwierdziłam, że czas pozwiedzać miejsca mniej ośnieżone i bardziej słoneczne. Padło na Victorię - stolicę Kolumbii Brytyjskiej.

 

Read More 0 Comments

Pumia góra i starożytny las cedrowy

 

 

Stało się. Sypnęło śniegiem, panują temperatury minusowe, wyciągi narciarskie zostały otwarte. Sezon zimowy powoli rusza z kopyta.

 

Read More 0 Comments

Gigantyczny dwugłowy wąż i wspinaczka po klifie

 

W nocy przed kolejną wycieczką nie spałam spokojnie. Co chwila budziłam się i nie mogłam zasnąć, albo śniło mi się, że odwoływałam wyjazd do Squamish. Miałam nadzieję, że będzie brzydka pogoda, lub będę miała straszne zakwasy po Vancouver. Nic z tego.

 

Read More 0 Comments

Vancouver i małomiasteczkowa Marta

 

 

Kto myśli o Kanadzie temu staje przed oczami głównie Vancouver. Wbrew pozorom niespieszno mi było do tego trzeciego, po Montrealu i Toronto, zespołu miejskiego Kanady.

 

Read More 0 Comments

Squamish - miejsce świętej wody

 

 

Odpręż się, zapal świeczkę i włącz muzykę Sacred Spirit - będziemy wywoływać duchy prawdziwych Indian.

 

Read More 0 Comments

Wspomnienie Mount Rundle

 

Z Laurą i Freddie wybrałyśmy się na Mount Cougar, co zupełnie nie wypaliło, bo zabłądziłyśmy. Nie ma o czym opowiadać, dlatego postanowiłam wrócić na chwilę do Banff, a dokładnie do najwyższego wzniesienia położonego tuż przy miasteczku.

 

 

Read More 0 Comments

Halloween w Whistler

 

 

Halloween zawsze kojarzyło się głównie z Ameryką. W Kanadzie święto to jest szalenie popularne i przez cały październik wszyscy byli niezwykle podekscytowani nadchodzącym wydarzeniem. Nie mogłam tego przegapić.

 

Read More 0 Comments

Lodowiec późną jesienią

 

Przeżyłam lodowiec późnym latem, teraz nadszedł czas na lodowiec późną jesienią. Z Laurą i Fredie - moimi już stałymi towarzyszkami podróży - wybrałyśmy się na zupełnie nową, mało znaną trasę Skywalk, wobec której miałam sporo obaw, że zginiemy jak Andzia na poligonie. 

Read More 12 Comments

Green Lake, czyli: co tu tak zielono?

 

 

Wejście na Garibaldi lake wykończyło mnie. Na szczęście miałam wymówkę - dnia następnego miało padać. 

 

Read More 0 Comments

Najpopularniejsza trasa w Whistler

 

 

Myślałam, że dojazd do Garibaldi Lake będzie trudny i nie sądziłam, że jezioro zdobędę tak szybko. Ale stało się. Niedawno widziałam jedną z główniejszych atrakcji w Whistler.

 

Read More 0 Comments

Cheakamus Lake, czyli nawigacja daje popalić

 

 

Wbrew pozorom po Rainbow Lake nie zniechęciłam się do nawigacji w telefonie. Następna przygoda udowodniła, że korzystanie z map Google ma swoje blaski i cienie.

 

Read More 0 Comments

Tęczowe jezioro

 

 

Po dwóch tygodniach pobytu w Whistler dowiedziałam się, że nie doceniałam tego miejsca...i nie powinnam szukać tras hikingowych. 

 

Read More 16 Comments

Mój nowy dom - Whistler

 

 

 

W mojej kanadyjskiej przygodzie nadszedł czas na część drugą - Kolumbia Brytyjska.

 

Read More 0 Comments

Jasper część 2: Czy rowery mają dusze?

 

 

Wypożyczenie roweru wydawało mi się genialnym pomysłem. Żaden kilometr mi nie straszny, a po przeżyciu Sunshine Village wiedziałam, że mogę wszystko. Nie przewidziałam jednego...

 

Read More 0 Comments

Jasper część 1: Na wypasie

 

 

 

Przygód w Jasper miałam tyle, że trzeba opowieść podzielić na dwie części: luksusową i dziadowską. Zapraszam na luksusy.

 

Read More 1 Comments

Marta po drugiej stronie Sunshine Village

 

 

Zatrzymam się przy temacie Sunshine Village, a przynajmniej częściowo. Tuż przy Sunshine Village znajduje się równie malownicza i równie popularna trasa hikingowa - jezioro Bourgeau.

 

Read More 0 Comments

Najpiękniejsza trasa turystyczna w Banff

 

 

Włącz sobie piosenkę w wykonaniu Mieczysława Fogga "To ostatnia niedziela". Co prawda mowa o poniedziałku, ale był to mój ostatni wolny poniedziałek przed wyjazdem z Banff. Pożegnałam się z miasteczkiem z pompą. 

 

Read More 0 Comments

Pracownik roku i Mt Norquay na bis

 

 

To moje ostatnie dni wolne przed wyjazdem do Jasper, a później Whistler. Wolny czas chcę wykorzystać maksymalnie, dlatego nie protestowałam, jak zobaczyłam w grafiku, że pracuję tylko do 11 rano.

 

Read More 0 Comments

Sentymentalna ostatnia podróż do Canmore

 

 

Zaczęła się jesień. Liście drzew złocą się i powoli spadają. Coraz częściej też pada deszcz wprawiając mnie we frustrację na zmianę z przygnębieniem.

 

Read More 0 Comments

Wielkie jeziora i dzika zwierzyna

 

 

Wszystkich mieszkańców i turystów ogarnęła zbiorowa histeria dotycząca dzikiej zwierzyny. Na początku sama bałam się...

 

Read More 2 Comments

Lake Louise - miejsce spotkań

 

 

Lake Louise to miejsce, które zawsze będzie kojarzyło mi się z dziwacznymi historiami, znajomościami i przygodami. Dwa razy tam byłam i za każdym razem coś ciekawego mnie spotkało. Ale po kolei.

 

Read More 0 Comments

Lodowiec późnym latem

 

 

To już nie są żarty. Z początkiem września czuć mrożący krew w żyłach oddech zimy. Rano panują minusowe temperatury, coraz częściej pada deszcz, a nawet gdzieniegdzie...śnieg. A ja głupia zamiast chwytać ostatki lata pojechałam na lodowiec.

 

 

Read More 0 Comments

Najmocniejszy deszcz tego roku w Banff

 

Owsiki znowu dały się we znaki. Prognoza pogody nie napawała optymizmem, ale nie powstrzymało mnie to przed wędrówkami. - Jak nie wyjdę z domu to oszaleję! - rzuciłam groźnie nowopoznanej na Facebooku koleżance i spakowana wyruszyłam na przystanek autobusowy do Mt Norquay - zimowego resortu narciarskiego.

 

Read More 1 Comments

Nie tylko góry

 

 

Okolice Banff to nie tylko góry i lasy. To także niesamowite turkusowe jeziora i nieskazitelnie czyste rzeki, których kolor zmienia się ze względu na porę roku.

 

Read More 0 Comments

Między Ślężą, a Śnieżką, czyli słów kilka o Sulphur Mountain

 

Przypominam: mamy sierpień. W Polsce lato w pełni, gorąco, "dobrązawianie" ciała, marudzenie, że mamy już dość tych upałów. Nie w Kanadzie. Tutaj...spadł śnieg. Komentarz Marty po potwierdzeniu, że w Calgary sypie regularny śnieg? - nadchodzi Apokalipsa!

 

Read More 0 Comments

Miało być ZOO, a wyszło...jezioro

 

 

Dziś miałam pojechać do ZOO w Calgary (- Marta, wybierz jakąkolwiek rozrywkę poza łażeniem po górach). Rano czekając na towarzysza podróży pisałam nowy post na bloga (wkrótce!) oczywiście popijając kawkę.

 

Read More 2 Comments

Opowiem Ci o mojej ulubionej trasie...

 

 

Nie lubię dwa razy przechodzić tej samej trasy, dlatego określenie "ulubione miejsce" oznacza, że byłam tam aż cztery razy. O dziwo zamierzam tam wrócić.

 

Read More 3 Comments

Kilka słów na temat Banff

 

Na początek może raport pogodowy. Otóż życie mnie nie rozpieszcza i teraz, gdyby nie ulewa, pewnie bym buszowała po lesie i szukała wiatru w polu. Nic to, nie ma tego złego, popijając kawkę i słuchając relaksacyjnej muzyki opowiem Ci co nieco o Banff.

 

Read More 2 Comments

Co to do cholery Hoodoo?!

 

Po raz pierwszy z nazwą Hoodoo spotkałam się w Banff. Zobaczyłam przy Tunnel Mountain intrygujący znak - Hoodoo trail, którego nazwa była tak egzotyczna, że myślałam, że ktoś określił tę trasę bełkocząc coś pod nosem po pijaku.

 

"No to hoooduuuu, hyk!"

 

 

Read More 1 Comments

Mój pierwszy szczyt w górach skalistych

 

Pracuję z życzliwymi Polakami, którzy na dzień dobry ostrzegali mnie i pouczali, żebym nigdzie sama nie wychodziła poza miasto, bo dzika zwierzyna tylko czeka na takie zbłąkane duszyczki jak ja. Super rada dla osoby, która przyleciała do Kanady sama.

 

Read More 1 Comments

Jak już nie ma pomysłów...

 

 

Bywają takie dni, kiedy mam wolne, jest piękna, idealna na spacery pogoda, a biednemu wiatr w oczy i nie ma z kim zabrać się w ciekawe, acz oddalone od Banff miejsca.

 

Read More 0 Comments

Zacznę od tego, że jestem debilem

 

 

Do Kanady przyleciałam dokładnie cztery miesiące temu. Do tej pory nie widziałam niedźwiedzia ani zorzy polarnej. Dziś w nocy mogłam to zmienić.

 

Read More 1 Comments