Rzeka Murray, czyli nie tylko pracą człowiek żyje

 

 

Renmark, gdzie żyję, położone jest nad Murray - najdłuższą w Australii rzeką mierzącą ponad 2,5 tys. kilometrów długości. Rzeka stanowi główną atrakcję całego regionu Riverland, którego Renmark jest stolicą. W wolnych chwilach wsiadam do samochodu w celu zwiedzenia okolicy i co ciekawszych punktów przy rzece.

Read More 4 Comments

Szok kulturowy w Australii

 

 

 

 

 

 

 

Australia to wielki kraj - powiedziała któregoś dnia moja już ex współpracownica z Quairading. Wielkość Australii to niejedyny jednak szokujący fakt dotyczący krainy kangurów. Po blisko pięciu miesiącach dalej coś mi tu nie pasuje.

Read More 12 Comments

Pomarańczowe afery

 

Praca na farmie to ciężki kawał chleba. Najciężej strawny chleb w Australii to chyba zbieranie pomarańczy. Sama w życiu uzbierałam tylko jedną skrzynię i obiecałam sobie, że nigdy więcej. Barry - mój szef i później partner - ochoczo na to przystał. 

Read More 11 Comments

Punkty widokowe Renmark

 

 

 

Renmark - jak już pisałam - to moje nowe miejsce zamieszkania w Australii. W wolnych chwilach zwiedzałam okolicę. Niekiedy w towarzystwie Barrego - mojego szefa i - po pewnym czasie - partnera. Cały świat do góry nogami.

Read More 3 Comments

Mój nowy dom - Renmark

 

 

Po czterodniowej roadtrip z farmy przy Perth w Zachodniej Australii, dojechałam wieczorem do Renmark. Lało jak z cebra i ledwo widziałam drogę. Zaparkowałam w ciemnej uliczce, gdzie wskazała mi nawigacja. Zastała mnie niczym niezmącona, głęboka i atramentowa ciemność.

Read More 20 Comments

Przymusowy roadtrip. Z ranczo do samochodu

 

Po tygodniu pracy na ranczo, cowboy - mój dotychczasowy pracodawca - wziął mnie na rozmowę stwierdzając, że jednak nic z tego nie będzie i hmm...powinnam znaleźć sobie inną pracę.

 

Mogłam się tego spodziewać. W końcu nie odzywał się do mnie od kilku dni i zazwyczaj w milczeniu biegaliśmy za krowami. 

Read More 3 Comments

Z ranczo na pustynię

 

 

Po tygodniu harówki uganiania się za krowami nadszedł upragniony weekend. Rejon Perth obfituje w wiele pięknych parków narodowych, lasów stanowych i plaż. W pobliżu znalazłam kilka miejsc, które chciałam zobaczyć. Pewnego dnia wsiadłam do dzielnego Karola "corolla" i pognałam do Parku Narodowego Pinnacles Desert.

Read More 1 Comments

Z ranczo na plaże

 

Żeby otrzymać wizę typu Working Holiday Australia trzeba między innymi zaznaczyć w aplikacji, że naszym głównym celem jest zwiedzanie kraju, a nie zarobek. Idea ta stale przyświeca mi podczas pobytu w Australii. Po sprincie przy krowach lecę pod prysznic i wsiadam do dzielnego corolla Karola by pozwiedzać zachodni kawałek Australii, w tym plaże. 

Read More 0 Comments

Witamy na ranczo

 

Po trzech dniach bezdomności w Perth miałam jechać do swojego nowego miejsca pracy oddalonego od Perth o ponad dwie godziny jazdy samochodem. Z samego rana wybrałam się po swoje nowe cudeńko - toyotę corollę - które nazwałam Karol. Po wyjechaniu na drogę pierwsze kilkanaście metrów pokonałam pod prąd. Zapowiadało się interesująco...

Read More 0 Comments

Bezdomność w Perth

 

 

 

 

Courtney wybrałam się ostatni raz gdzieś samochodem. Dokładnie na przystanek skąd autobus zawiózł mnie do Perth. Na odchodne moja była już współpracownica rzuciła - powodzenia i pamiętaj - Australia jest wielka.

 

Read More 0 Comments

Żegnamy wioskę - Wave Rock

 

Courtney, moja współpracownica z Quairading,  któregoś pięknego dnia wypaliła - masz ochotę zobaczyć Wave Rock? 

 

- Taaak! - odpowiedziałam żwawo, chociaż nie miałam zielonego pojęcia o czym ona mówi.  Życie na wiosce jest na tyle nudne, że z radością pojechałabym z nią nawet na festiwal much.

Read More 0 Comments

Witamy w wiosce - Quairading

 

 

Niecały tydzień odpoczywałam po męczarni w czterech samolotach i pięciu różnych krajach. Przyszła pora na kolejną podróż. Tym razem po dwóch lotach wylądowałam po drugiej stronie Australii w Perth położonym na południowo- zachodnim wybrzeżu. 

Read More 1 Comments

Las deszczowy w Binna Burra

 

 

Ostatni dzień w Gold Coast obfitował w wiele wrażeń i wspaniałe krajobrazy górskie. Paige zawiozła mnie i Katie swoim vintage samochodem z lat siedemdziesiątych do Parku Narodowego Lamington znajdującego się w aborygeńsko brzmiącej miejscowości Binna Burra.

Read More 0 Comments

Jak zostać debilem i nie zwariować

 

 

 

Kiedy zaczęłam pisać swojego bloga, byłam już kilka miesięcy w Kanadzie i - można powiedzieć - w miarę zadomowiłam się. Zapomniałam o swoich początkach na emigracji. Wiadomo - mózg wypiera złe wspomnienia. 

Read More 0 Comments

Gold Coast

 

 

 

Z czym Ci się kojarzy Australia? Kangurami, koala, a może z pająkami i krwiożerczymi rekinami? Część gatunków z tej listy już widziałam.

Read More 0 Comments

Australio! Nadchodzę!

 

W połowie maja przyleciałam do Polski. W połowie zaś lipca dostałam wiadomość: "Pragnę poinformować, że znalazłaś się wśród niewielkiej, 200 osobowej grupy szczęśliwców, którzy w III edycji programu otrzymali wizę Work and Holiday (462) do AUSTRALII!" 

 

 

Dwa tygodnie później wsiadłam do samolotu.

Read More 1 Comments